Uczcili pamięć załogi i partyzantów ratujących lotników z Halifaxa
15 sierpnia w Tarnogórze miały miejsce uroczystości związane z 80. rocznicą akcji ratowania lotników z samolotu Halifax JP224.
W wydarzeniu wzięły udział rodziny angielskich lotników Thomasa Storey'a i Waltera Davis'a oraz rodzina dowódcy Batalionów Chłopskich w Tarnogórze Walentego Kidy przybyła na obchody z województwa warmińsko - mazurskiego. Zaproszenie przyjął także starosta leżajski Zdzisław Leśko, radny Sejmiku Województwa Podkarpackiego i dyrektor Biura Burmistrza Miasta i Gminy Nowa Sarzyna Jerzy Paul, burmistrz Gminy i Miasta Rudnik nad Sanem Tadeusz Handziak, a także przedstawiciele Koła Obwodu Nisko Stalowa Wola Światowego Związku Żołnierzy AK. W uroczystości licznie uczestniczyli także mieszkańcy sołectwa.
Uroczystość podzielono na dwie części. Pierwsza miała miejsce przy pomniku na obrzeżach wsi. Tu wysłuchano hymnów państwowych i złożono kwiaty pod pomnikiem upamiętniającym akcję ratowania lotników. Następnie zaproszeni goście oraz licznie zebrani mieszkańcy Tarnogóry przeszli na plac przy budynku biblioteki w Tarnogórze, gdzie miała miejsce druga część wydarzenia. W jej trakcie Stowarzyszenia Przyjaciół Tarnogóry Edward Kak przypomniał historię, która wydarzyła się w Tarnogórze 80 lat temu, zaś przedstawiciele Koła Obwodu Nisko – Stalowa Wola Światowego Związku Żołnierzy AK odznaczyli córki lotników pamiątkowymi medalami. Przemówienia wygłosili starosta leżajski Zdzisław Leśko i radny Sejmiku Województwa Podkarpackiego, dyrektor Biura Burmistrza Miasta i Gminy Nowa Sarzyna Jerzy Paul. Zasadzono też dwa drzewa, które będą zaczątkami alei pamięci.
- Aby uczcić wysiłek i trud wojenny ratowanych i tych, którzy ratowali zasadzimy za chwilę dwa symboliczne drzewa: dęba – który będzie zaczątkiem alei lotników i brzozę, która da początek alei Batalionów Chłopskich. Za kilka miesięcy miejsce gdzie stoimy zmieni się, powstaną alejki spacerowe, będą ławeczki, nowe nasadzenia krzewów, niedaleki zbiornik zostanie napełniony wodą. A pomiędzy będą szumiały dęby w liczbie 7 – ilu było członków załogi Halifaxa JP 224 i siedem brzóz, które będą symbolizowały partyzantów z Batalionów Chłopskich – wyjaśniał Edward Kak.
Wzruszenia z tak wyjątkowego upamiętnienia swoich bliskich nie kryły przybyłe na uroczystości potomkinie lotników. W imieniu córek Thomasa Storey’a głos zabrała jego wnuczka Sarah Baines, która dziękowała mieszkańcom Tarnogóry za podtrzymywanie pamięci o wydarzeniach sprzed 80 lat. Z kolei Anna Black, córka radiotelegrafisty z Halifaxa Waltera Daviesa, słowa podziękowania skierowała także do przedstawicieli związku AK, których ojcowie działali w oddziałach partyzanckich i pomagali ukrywać alianckich lotników.
Uroczystości zwieńczyło spotkanie przy wspólnym stole, w czasie którego nie brakowało wzruszeń i barwnych opowieści.

